Wymiana stolarki okiennej w obiektach zabytkowych

Posted by on Oct 3, 2012 in Blog | 18 comments

Wymiana stolarki okiennej w obiektach zabytkowych

Jednym z poważniejszych problemów obok zagadnienia dociepleń obiektów zabytkowych jest wymiana stolarki okiennej. Potrzeba zastosowania współczesnych rozwiązań w tym temacie, w dobie rosnących rachunków za energię staje się kluczowym dla właścicieli. Z punktu widzenia ochrony zabytkowego charakteru założeń architektonicznych, problem prostej wydawałoby się wymiany okien, staje się jednym z trudniejszych zagadnień- zarówno pod względem problemów z wypracowaniem ścieżek postepowania, jak i dróg egzekwowania tych rozwiązań.

Wymianę okien kwalifikuje się jako remont (drobne naprawy, czy malowanie nie zaliczamy do prac remontowych). W odniesieniu do budynków zabytkowych, stanowiących pewną całość architektoniczną, na którą składają się m.in. szczególna substancja obiektu, elementy wykończenia, kolorystyka, wystrój elewacji, układ wielkość i kształt otworów okiennych, podziały tafli szyb, detale zdobnicze etc. Zasadniczo wszelkie czynności budowlane wiążą się z ingerencją w ten obiekt, powodując w mniejszym bądź większym stopniu zmianę tego obiektu pojmowanego całościowo. Wymiana stolarki okiennej stanowi zatem remont obiektu w rozumieniu art. 3 pkt 8 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (tekst jedn.: Dz. U. z 2010 r. Nr 243, poz. 1623 z późn. zm.) – dalej pr. bud., i w przypadku obiektów wpisanych do rejestru zabytków wymaga uzyskania pozwolenia na budowę.

Na fotografii widoczny budynek krótko po wybudowaniu. Z badań wynika, że okna były pokryte pierwotnie brunatnym mazerowaniem. Dawny Dom Gminy Ewangelickiej(Evangelisches Gemeindehaus) przy ul. Marii Skłodowskiej Curie 10/12 w Sopocie. Data budowy:1903 r.

Pierwszym i podstawowym problemem jest wypracowanie spójnej strategii dla wymiany okien w budynku. O ile podczas remontów nieruchomości należących w całości do jednego właściciela da się wymienić okna zamawiając je u jedego producenta (o spójnej plastyce, wykonane w jednolitej technologii), to w przypadku kamienicy sprawa przedstawia się inaczej. Poszczególne lokale należą do prywatnych właścicieli, tworzących wspólnoty mieszkaniowe. Załóżmy, że wspólnota decyduje sie na przeprowadzenie remontu, co wiąże sie z wykonaniem wymaganych ekspertyz, przygotowania projektów konserwatorskich i architektonicznych, wykonania kosztorysów inwestorskich, starań o zgodę u odpowiednich organów urzędniczych, a także wyboru wykonawcy i zorganizowania środków na remont/renowację, w postaci wniosków o udzielenie dotacji i zaciągnięcia kredytów na inwestycję. Załóżmy, że mamy to wszystko i można rozpocząć remont elewacji. Wspaniale, projekt architekta się podoba –  ustalono kolory i wydaje się, że  wszystko pójdzie dalej gładko. Tymczasem okazuje się, że stolarka okienna na obiekcie to zbieranina całkowicie odmiennych kształtów i technologii, w zależności od tego, jak właściciel danego mieszkania poradził sobie z interpretacją przepisu o wymianie okien. Wytyczne konserwatora, które możemy uzyskać w Urzędzie można bowiem interpretować dowolnie: przepisy mówią, że okno ma powtarzać istiejące podziały i plastykę okna. I tu pojawia sie problem, bo każdy producent okna bardzo luźno rozumie ten opis.

Podziały okna to: ilość  i wielkość kwater okiennych (także parametr, który określamy tzw.”światłem okna”), wielkości i szerokości słupków i ślemion oraz ilość i wielkość szprosów (szczeblin). Poszczególne  elementy przedstawia rysunek poniżej:

budowa okna

Rysunek przedstawia elementy zdobnicze okna skrzynkowego takie jak słupki (lub listwy przymykowe), ślemiona i szprosy (in. szczebliny).

Przez termin “plastyka okna” należy rozumieć wszelkie cechy plastyczne, które określają poszczególne elementy: profilowanie, elementy rzeźbione, okucia.  Chodzi  o to, aby okno wyglądało dokładnie tak jak oryginale okno. W przykładzie powyżej n.p. słupki są zdobione profilowanymi żłobieniami oraz rzeźbionym w drewnie motywem kwiatu.

Głównym problemem, który napotykamy przy zamawianiu okien jest podział, wielkość światła okna i szerokość listew, z których wykonuje się ramy. W krajach o bogatszych doświadczeniach i, nie ukrywajmy zamożniejszych, takich jak np. Niemcy, istnieją firmy specjalizujące się w oknach specjalnych, nietypowych. Firmy te są w stanie wykonać okno o identycznych szerokościach listew i takim samym świetle jak okno oryginalne. Dodatkowo wykonają repliki słupków i ślemion zdobiących okno. Jeśli poświęcić trochę czasu i uwagi, znalezienie takiego producenta jest możliwe także w Polsce.

W przypadku, gdy stan okien w budynku jest bardzo zły i konieczna jest ich wymiana, możliwe jest uzyskanie zgody na wykonanie nowych okien od odpowiedniego organu konserwatorskiego (Konserwator Wojewódzki w przypadku obiektów objętych wpisem indywidualnym lub konserwatora miejskiego kiedy obiekt leży w strefie ochrony konserwatorskiej). Zasadniczo proponuje się następujące drogi postępowania, jakie należy obrać w stosunku do okien w obiekcie zabytkowym:

1. Montaż współczesnych okien zespolonych spełniających wyżej opisane wymagania – opcja ta wiąże się z uważnym poszukiwaniem producenta, który będzie w stanie wykonać takie okno i przede wszystkim zrozumie, czego od niego oczekujemy (producenci okien często nie zauważają różnicy w odbiorze plastycznym między szprosem naklejonym na szybę, a szprosem wewnątrz-szybowym). Trzeba się jednocześnie przygotować, że trudniej będzie o elementy plastyczne okna- słupki i ślemiona. Dobre firmy powinny takie elementy wykonać, jeśli nie można zamówić je osobno u stolarza (linki do dobrych firm zamieszczam na końcu wpisu). Można także wykorzystać te elementy ze starych okien, po wcześniejszej ich renowacji.

2. Dobrym rozwiązaniem jest  zamówienie u biegłego rzemieślnika/stolarza dokładnej repliki całego okna skrzynkowego i to z punktu widzenia konserwatora zabytków jest sytuacja najlepsza, przy założeniu, że wymiana okna jest naprawdę konieczna. Konserwatorzy zabytków oczywiście zawsze będziemy namawiać do zachowania oryginalnych okien.

3. Opcja najlepsza z punktu widzenia konserwatorskiego pozwalająca zachować oryginalną substancję zabytkową, to pozostawienie oryginalnej stolarki okiennej i wykonanie renowacji okien. Renowacja polega na usunięciu starych powłok malarskich, wykonaniu napraw stolarskich oraz naniesieniu nowych powłok zabezpieczających. Opcja ta najczęściej spotyka się z krytyką, bo przecież, na samym starcie chodziło inwestorowi o zwiększenie szczelności okien, a nie ich estetyzację. Dlatego proponuję także podniesienie izolacyjności okien poprzez wymianę przeszklenia –  montaż szyby zespolonej na starą ramę okna. Proponuję zapoznać się z tą opcją na tej stronie: http://www.agatplus.pl/tomum_ramy_renowacyjne.htm

Opcja ta jest zdecydowanie tańsza, niż zamawianie repliki okna.  Często się też zdarza, że inwestor tak bardzo chce wymienić okna zgodnie z modą, że nie zauważa, iż okno jest w znakomitym stanie. Załóżmy, że okna na ścianie południowej budynku są bardzo zniszczone, ze względu na intensywniej oddziałujące na nie warunki atmosferyczne niszczące na drewno (duże dzienne amplitudy temperatur i związane z tym zmiany wilgotności drewna powodują wypaczanie się elementów stolarskich oraz starzenie się powłok malarskich). Od strony północnej zaś okna są w zacznie lepszym stanie i kwalifikują się z powodzeniem do renowacji – w przeważającej ilości przypadków zostają usunięte razem z północnymi oknami, podczas gdy mogłyby z powodzeniem służyć dalej.

4. Innym skutecznym sposobem na podniesienie izolacji termicznej pomieszczenia jest stosowana często na Wyspach Brytyjskich metoda montażu dodatkowego skrzydła od wewnątrz pomieszczenia. W przypadku okien skrzynkowych można usunąć skrzydła wewnętrzne i zamontować „drugie” okno wewnętrzne w systemie szyby zespolonej. Od lat namawiam do stosowania tej metody, niestety jest to sposób zbyt mało popularny w Polsce.

5. Z taka opcją spotkałam się niedawno w budynku z przeł. XIX i XX w. w Nowym Porcie w Gdańsku. Na piętrze domu występowały okna krosnowe (o skrzydłach pojedynczych), od wewnątrz zaś montowane były skrzydła zimowe. Montaż skrzydeł był bardzo prosty i polegał na zamocowaniu opartego o parapet ramiaka do ściany za pomocą zakrętek.

Skrzydło zimowe.

Skrzydło zimowe.

Co jednak zrobić, gdy okna na elewacji są już wymienione? Z taką sytuacją spotykam sie najczęściej i jest to problem wynikający właśnie z tego, że wymiana okien należy do właściciela mieszkania, nie zaś do administracji budynku. Mieszkańcy nie konsultują takiej wymiany z odpowiednimi służbami konserwatorskimi (samowola budowlana), bądź nie uzyskali wyczerpujących wskazówek, jak taką wymianę dobrze przeprowadzić, efekt zatem łatwo przewidzieć. Obserwujemy feerię kształtów i kolorów okien na fasadzie budynku – jakby zapomniano, że okno ma kształt, który widać także od zewnątrz, a nie tylko od wewnątrz mieszkania, a producent okna nie zrozumiał podstawowych pojęć opisu stolarki okiennej. Co w takim przypadku robić?

wymiana stolarki okiennej

Przykład współcześnie wymienionej stolarki okiennej. Okno po prawej nie powtarza konstrukcji oraz plastyki oryginalnego okna (po lewej): brak szprosów w nadświetlu, brak profilowanych słupków i ślemion, zaburzone proporcje podziałów okna.

Zachęcam do przeczytania artykułu do tyczącego problemu wymiany stolarki okiennej pióra prof. Jana Tajchmana. Tekst można znaleźć tutaj:

http://www.fundacja-hereditas.pl/portal/files/spotkania_dodatek_aedifico.pdf

1. Scalenie podziałów. W pierwszej kolejności należy przyjrzeć się, czy wymienione okna powtarzają pierwotne podziały. W przypadku, gdy któreś z nich odbiega od tego wymogu należy interweniować,  prosząc właściciela o wymianę okna, lub jeśli to nie skutkuje zgłosić taką sytuację w urzędzie konserwatorskim. Ostatnio zdarzyło mi sie prowadzić badania na obiekcie, którego większość okien była w kształcie półkolistym, ale takie okna były droższe i właściciel jednego z mieszkań zamówił okna prostokątne. Na początku nikt nie przyczepił się do tego faktu, jednak jak przyszło do remontu kamienicy, człowiek ten dostał wezwanie do wymiany na okna o właściwym kształcie.  W tym przypadku właściciel mieszkania wydał pieniądze na  nową stolarkę okienną, spełniającą jego oczekiwania pod względem szczelności, ale co zrobić – okna nie spełniały wymagań przepisów i  trzeba je było ponownie wymienić, to jest ponieść dodatkowe koszty. Ostatecznie okazało się, że próba zaoszczędzenia paru złotych skończyła się czymś zupełnie odwrotnym.

2. Scalenie plastyki okien. Jeśli nie da się (najczęściej ze względów finansowych) nakłonić mieszkańców do wymiany okien na dokładne repliki, należy zaproponować montaż profilowanych słupków i ślemion na współczesne okna. Profile należy zamówić u stolarza i zamontować za pomocą wkrętów lub klejów montażowych. Jest to najprostszy i najefektowniejszy sposób na scalenie stolarki okiennej na całym budynku.

3. Kolorystyka. W naszym kraju najwyraźniej zapomniano, że okna mogą mieć (i najczęściej miały w przeszłości) stolarkę okienną w kolorze innym niż biały. Kolejny efekt tego, że nie ma spójnej strategii wymiany okien w budynkach. Nie pomaga także, że producenci podnoszą koszt okien, jeśli kolor jest inny niż biały. Dlatego ważne jest, aby wspólnie wypracować specyfikację obejmującą wszystkie omówione wcześniej cechy okien wraz z rysunkami technicznymi dla wymienianych okien, także z uwzględnieniem kolorystyki. W tym celu należy podać kolor z palety kolorów RAL . Specyfikację należy przedstawić właścicielom poszczególnych lokali. Proponuję, aby wymóc na wspólnocie lub administracji budynku, aby wytyczne takie powstały jak najwcześniej i były konsekwentnie egzekwowane u właścicieli poszczególnych lokali.

Oryginalną kolorystykę należy ustalić na podstawie badań stratygraficznych warstw malarskich. W przypadku obiektów zabytkowych zaleca sie powrót do historycznej kolorystyki.

Tutaj jeszcze jedna uwaga – jeśli planowany remont przewiduje ocieplenie ścian pionowych budynku (obiekty pozbawione bogatego wystroju sztukatorskiego oraz elewacje ceglane), wszelkie wymiany okien powinny nastąpić wcześniej – prucie otworów okiennych po pracach dociepleniowych może skutkować rozszczelnieniem systemu i powstawaniem mostków cieplnych, a w efekcie pojawienie się korozji biologicznej w naszym mieszkaniu. Przy okazji, warto nadmienić, że zbytnie uszczelnienie okien prowadzi do zablokowania przepływu powietrza pomiędzy pomieszczeniem, a środowiskiem zewnętrznym. Bez jednoczesnego zadbania o  dodanie dodatkowego system wentylacji (mechanicznej), skutkować będzie podniesieniem wilgotności w pomieszczeniu i doprowadzi do rozwoju mikroorganizmów (grzybów i pleśni). Dla człowieka oznacza to powstanie szkodliwych warunków dla zdrowia. Istnieje bezpośredni związek pomiędzy przebywaniem w źle wentylowanym pomieszczeniu i stanem zdrowia człowieka. Należy pamiętać, że uzyskanie “zdrowej atmosfery” wymaga wymiany powietrza w pomieszczeniu 1,5 raza na godzinę.

Podsumowując: w Polsce jest nam bardzo daleko do sytuacji idealnej. Okna wymienia się bez planu, nie bacząc często na podziały i plastykę okna. Wymiany dokonuje właściciel mieszkania, czego skutkiem jest ogólnie panujący chaos, jeśli chodzi o stolarkę okienną na elewacji. Brakuje spójności architektoniczno-plastycznej całego założenia. Minie sporo lat, nim zaczniemy poważnie myśleć o tego typu zagadnieniach, i zapewne jeszcze więcej zanim uda się wypracować w tej kwestii spójną politykę w rozmowach z władzami miast i wspólnotami  mieszkańców/administratorami budynków. Wynika to po części z tego, że wciąż jeszcze myślenie o funkcji (często błędnie jak nadmieniono wyżej) zwycięża nad zagadnieniami estetycznymi, co niestety dzieje się w tym przypadku kosztem naszego dziedzictwa narodowego.

Główne zasady, o których należy pamiętać przy wymianie okien zabytkowych: przed wymianą okna upewnijmy się, że taka wymiana jest naprawdę konieczna – być może wystarczy wykonać renowację okien – dobrze przeprowadzona pozwoli cieszyć się dobrymi oknami jeszcze przez wiele lat. W przypadku, gdy wymiana jest niezbędnym działaniem z powodu bardzo złego stanu okien, na każdą wymianę musimy mieć zgodę urzędową (pozwolenie na budowę, a w przypadku obiektu zabytkowego zgodę odpowiedniego organu konserwatorskiego). Okna powinny być wykonane w technologii oryginału (w przeważającej części przypadków z drewna), powtarzać konstrukcję, podziały i plastykę obecnie występujących okien ze szczególnym uwzględnieniem światła okna oraz szerokości listew. Należy odtworzyć historyczne profilowanie i inne elementy zdobienia ślemion, słupków i szprosów oraz snycerskich elementów dekoracyjnych. Profilowane listwy należy wykonać w drewnie. Wszystkie szprosy powinny być naklejane na szybę z obu stron. Nie należy stosować podziałów wewnątrz-szybowych.

autor tekstu: Monika Jaszczak

Poniżej zamieszczam jeszcze kilka przydatnych lików do stron firm realizujących okna na wzór zabytkowych:

http://okna.swiebodzin.pl

http://www.stolarmix.com.pl

http://www.agatplus.pl/tomum_ramy_renowacyjne.htm

http://www.agad.pl

http://www.bas.lublin.pl/prawa/okna-drewniane/okna-zabytkowe.html

http://www.muszynscy.pl

http://www.gebauer.waw.pl/?c=1&d=11

18 Comments

  1. Bardzo cenny artykuł. Bardzo ważna sprawa. Mam tylko jedną uwagę. Remont jest powrotem do stanu pierwotnego. Jakakolwiek zmiana w budynku jest przebudową. Tak więc zmiana okna na inne – o innych parametrach izolacyjnych, materiałowych, wentylacyjnych!, funkcjonalnych – inny układ skrzydeł jest przebudową i samowolą budowlaną! Samowola zwłaszcza w obiektach zabytkowych powinna być bezwzględnie i surowo karana. Bo dlaczego ludzie nie mający pojęcia o fizyce budowli, budownictwie, architekturze, nie mający żadnych uprawnień, po prostu niszczą najcenniejsze zabytki naszej kultury! Przy tym zakłócając wentylację powodują zagrożenie nawet utraty życia w budynkach z indywidualnymi piecami grzewczymi. Corocznie mamy setki ofiar zaczadzeń. Do tej pory pamiętam głośny w mediach przypadek troskliwej matki, która uszczelniła okna, kratkę wentylującą zatkała szmatami, żeby ciepło nie uciekało, rozpaliła w piecu węglem i wyszła do pracy na nocną zmianę. Rano trójka dzieci już nie żyła.

    • Może i cenny artykuł… rozumiem oczywiście dbanie o zabytki i ich walory kulturalne i estetyczne. Natomiast jeżeli ktoś wymaga ode mnie jako właściciela wymiany okien na swoich własnych zasadach (drewniane, ze zdobieniami, podziałami i inne) to niech również partycypuje w kosztach. Bo nie da się ukryć że są to okna 3-6 razy droższe niż normalne. W związku z tym wymagacie – pomagajcie, a nie zwalacie całą odpowiedzialność na właścicieli lokalów. Pewnie, że głupota ludzka nie zna granic i nic nie usprawiedliwia Pani z podanego przykładu, jednak pewnie większość z nas chętnie by mieniła okna za 3-4 tysiące złotych a nie za 12-30 tysięcy w zależności od tego jakie bogate te okna są.

    • Spotkałem się już z podobnymi opiniami jak ta przedstawiona przez ap15. Prawo budowlane określa co to jest remont i niekoniecznie musimy wracać do stanu pierwotnego. Ponadto są wyroki WSA, że wymiana okna bez zmiany wymiarów otworu w ścianie jest remontem i nie kwalifikuje się jako przebudowa.
      Stare okna, to że są nieszczelne to nie znaczy, że podczas produkcji okna, ta nieszczelność była traktowana jako element wentylacji i została celowo zaprojektowana. Dopiero od kilkunastu lat nowobudowane budynki mieszkalne wymagają wykonania projektu wentylacji. Wcześniej nie było takiego wymogu. Kominiarze powinni kontrolować stan przewodów kominowych zgodnie przepisami na podstawie których budynek był wybudowany, np. budynek z lat 60-tych miał inne wymogi niż budynki z lat późniejszych. Wówczas nie było kratek w drzwiach do łazienki a tym bardziej nawiewników w oknach. Można było otworzyć sobie okno, aby poprawić wentylację. Kratki w drzwiach pojawiły się w latach (prawdopodobnie) 80-tych, natomiast nawiewniki dużo później. Generalnie kominiarze sprawdzają drożność i szczelność przewodów kominowych (tak jest w tytule protokołu) i inne elementy w zależności wg jakich norm został wybudowany budynek. Jeżeli chodzi o zaczadzenie z piecyków, to właściciel piecyka czyli mieszkaniec jest odpowiedzialny za jego stan techniczny, jak widzi zagrożenie, to może zastosować czujnik czadu za ok. 200 zł i/lub wymienić piecyk na nowy, itd. Natomiast zarządca budynku jest odpowiedzialny za stan części wspólnych m.in. kominów. Zarządca nie odpowiada za stan okien i stan piecyka gazowego. Jest jeszcze jeden problem, kominiarze często niesłusznie narzucają mieszkańcowi zamontowanie nawiewników w starym budynku, gdy zobaczą, że jest okno zmienione na nowe. Jeżeli pierwotnie nie było nawiewnika w oknie, to kominiarz nie powinien żądać jego montażu, a spółdzielnia (administracja) nie powinna terroryzować mieszkańca odłączeniem gazu. Generalnie temat jest skomplikowany i trudny do zrozumienia. Ciekawe co powie kominiarz, gdy w nowym oknie wyjmę uszczelkę z ramy czy wtedy będę musiał zamontować nawiewnik? Od kiedy to kominiarz kontroluje stan okien?

      • Dodał bym jeszcze w sprawie wentylacji jedną rzecz. Chodzi mianowicie o permanentne likwidowanie piecy grzewczych stanowiących w momencie budowy budynku ważny element usprawniający wymianę powietrza. Połączenie likwidacji piecy (zaślepienie komina wylotowego dymu) z wymianą okien na nowe, nawet z wbudowanymi nawiewnikami, nie odtworzy układu (nawiew z okien – wylot poprzez komin) wentylacji. Stąd prosta droga do powstawania grzyba wokół okien i zatruć tlenkami węgla.

  2. a to ciekawe, bo np. w Austrii czy Niemczech, gdzie jest mnóstwo pięknych zabytkowych kamienic wiele z nich ma okna PCV znakomicie odzwierciedlające oryginalne, ze stosownymi zdobieniami itp. poza tym jest wiele systemów okien drewnianych i jeśli właściciele mieszkań zastosują różne (a zastosują) to nawet jak będą się starać odzwierciedlić oryginały to i tak nie będzie satysfakcjonującego efektu bo pomiędzy oknami będą istotne różnice. Ważniejsze jest żeby obiekt miał wszystkie okna TAKIE SAME zachowujące zasadnicze cechy architektoniczne pierwowzoru. Jest to o tyle ważne, że z powodu tego bełkotu konserwatorskiego wiele pięknej architektury uległo w Polsce dewastacji ponieważ właścicieli nie stać było na spełnienie fochów konserwatorów. Budynki to nie rzeźby i lepiej jak żyją, są używane i czemuś służą.

    • Dobrze, że powołuje się Pan na przykłady zza zachodniej granicy. Mają tam bowiem bardzo dobre tradycje architektoniczne i sprawne służby pilnujące aby architektura była piękna i spójna. W Niemczech poddaje się renowacji ogromne ilości zabytkowej stolarki budowlanej. Przy wymianie okien okien zaś pilnuje spójności i jakości nowych elementów wprowadzanych do budynku. Niestety u nas brak spójnej polityki w tej sprawie, czemu nie pomaga niedobór wykwalifikowanych firm wykonujących prawidłowo nowe okna, niewielkie fundusze jakimi dysponują Polacy, czy brak systematyzacji zabytków odnośnie ich “ważności” (podział taki istnieje np. w Wielkiej Brytanii). Niewątpliwie jest wiele do zrobienia w tym temacie, proszę jednak nie posądzać konserwatorów zabytków o złą wolę. Działają oni w interesie obiektów zabytkowych, a to, że czasami stoi to w sprzeczności z interesem właściciela obiektu zabytkowego nie ułatwia nikomu życia. Mimo to należy dążyć do wypracowania najlepszych rozwiązań, które były akceptowalne dla obu ze stron, jednak bez szkody dla obiektu zabytkowego.

      • Niestety, wcześniej wypowiadająca się osoba ma rację. Konserwatorzy mają system zero-jedynkowy, co tylko szkodzi naszym budynkom. Jak uzasadnić bowiem obowiązek zastosowania okien drewnianych kosztujących 17 tysięcy, zamiast PVC 7 tysięcy zł (przykład z życia)? Trzeba pracować nad kompromisami, chodzi tu po prostu o pieniądze, a nie złą wolę mieszkańców. No bo co, kupić babci lekarstwa, wysłać dzieci na wakacje, kontra kupić drewniane okna?! To raczej “zła wola” konserwatorów. Rozwiązanie z estetycznymi oknami PVC mogłoby być rzeczywiście jakimś kompromisem, szkoda, że na coś takiego konserwator i tak się nie zgodzi. Konserwatorzy mają u nas naprawdę zbyt restrykcyjne wymagania, a prowadzi to tylko do brzydoty miast. Swoją drogą ciekawe, że konserwator w Sopocie nie pozwoli biednej rodzinie na okna PVC, a dopuścił cortenową elewację dworca. Cudowne.

        • System zero-jedynkowy, ładnie ujęte. Mam “przyjemność” remontować mieszkanie w kamienicy wpisanej w miejski rejestr zabytków, na 16 rodzin 13 wymieniło okna na “plastiki”, w miarę takie same ale nie identyczne, kamienica jest po termoizolacji. Ja usłyszałem, że muszę albo odnowić okna albo nabyć drewniane, na argument, że w kamienicy większość okien to PCW usłyszałem, że szybciej im każą je wymienić na drewniane niż mnie pozwolą na PCW… Rozumiem, zabytek zabytkiem, ale ta kamienica jest po prostu stara. Bez zdobień, fresków, rzeźb, bez niczego, to była tylko ceglana bryłą (obecnie pokryta styropianem i tynkiem) – jaka jest wartość historyczna starej sypiącej się kamienicy? Czasem odnoszę wrażenie, że lepiej żeby taka się zawaliła niż miałaby być odnowiona wbrew wytycznych konserwatora.

          W tej materii jestem bardzo prostym człowiekiem, mieszkań w Naszym pięknym kraju brakuje i mocno boli mnie, że interesy ludzi schodzą na dalsze plany.

          • Gdyby konserwator pokrywał różnicę pomiędzy oknami PCV a takimi które konserwator chce mieć w danym remontowanym budynku, to właścicielom byłoby to obojętne. Ale, gdy konserwator nie dokłada się do remontu to powinien dać tylko zalecenia. Gdyby mnie było stać, to nie byłoby problemu – a że w Polsce zawsze brakuje środków na wszystko, to remont musimy robić najtańszym kosztem… niestety :((

          • Proszę zrozumieć, że rolą konserwatora nie jest finansowanie remontu zabytków, ale ochrona zasobów zabytkowych dóbr w Polsce. Jest to pierwszym podstawowym zadaniem służb konserwatorskich. Jeżeli obiekt widnieje w rejestrze zabytków, to z jakieś powodu w takim spisie się znalazł. Powód takiej ochrony to szeroki temat na osobną dyskusję, potrzeba takiej ochrony istnieje i ma swoje podstawy (także prawne). Możliwości dofinansowania renowacji zabytkowej stolarki przez organy konserwatorskie jednak istnieją (są różne programy o których można się dowiedzieć w Urzędach) i wymiana okien na plastikowe to nie jest jedyna możliwa droga postępowania. Moim zdaniem popartym praktyką, wymiana często wynika z mody, bo tak robią wszyscy i przecież nie kwestionuje się, że nowe okno poprawi warunki mieszkaniowe w budynku. Tymczasem termoizolacyjność budynku to złożony układ czynników, na który skaładają się przenikalnośc cieplna murów, zawilgocenie przegród budowlanych, brak lub nieprawidłowie wykonane docieplenia stropów i posadzek, kwestie sposobu użytkowania i wentylacji budynku i inne. Stare okna często bardzo dobrze spełniają swoją rolę, nieszczelności wynikają z tego, że drewno pokryte jest dużą ilością warstw farby i przez to skrzydła źle przylegają do oboknia. Częstym powodem wymiany jest to, że farba się zniszczyła i łuszczy, przez co okno wygląda nieestetycznie, podczas gdy pod spodem drewno jest w doskonałym stanie. Pochopna decyzja o wymianie, bez przeprowadzenia prawidłowej analizy stanu zachowania, jest moim zdaniem najczęstszym powodem tego, że wyrzuca się stare stolarki okienne i drzwiowe. W wyniku tego tracimy cenne zasoby w obiektach zabytkowych. Bywa tak, że wymiany wymaga jedno, dwa okna najbardziej zniszczone, a wymianie na nowe podlegają wszystkie. Jest to przykre. Zwłaszcza, że jak już nadmieniłam w poprzednich wpisach, okna PVC nie spełniają priorytetów konserwatorskich i nie powinny być stosowane w obiektach zabytkowych.
            Monika Jaszczak

  3. A co jeśli 90 procent kamienicy wykonało tzw. samowolę i wymieniło okna na plastiki z zachowaniem ksztaltów (wymienione okna są jednolite) i będąc w 10-cio procentowej mniejszości otrzymam wytyczne od konserwatora o wymogu podtrzymania oryginalnego materiału czyli drewna. Czy to z racjonalnego punktu widzenia jest ok aby napierać na drewno skoro plastik w tym wypadku tworzyłby spójność wizualną kamienicy. Jakie spojrzenie w tym wypadku jest w całokształt konserwatora? Nie lepiej zachować spójność wizualną niż brnąć ślepo w myśl przepisów?

    • Spójność architektoniczna założenia budowli jest wartością wielce istotną i tak rozpatrując obiekt budowlany należało przychylić się do Pani opinii na temat ujednolicenia stolarki architektonicznej na budynku. Niemniej istnieją także inne priorytety odnośnie obiektów zabytkowych, którymi kierują się konserwatorzy zabytków. Przypuszczalnie posiada Pani ostatnie oryginalne okna w kamienicy. Ich wartość w tym przypadku wzrasta jako, że wraz z ich wymianą znika ostatni ślad pierwotnej plastyki okien w danym założeniu architektonicznym oraz historycznej technologii. Stąd wysokie wymagania stawiane Pani przez Urząd konserwatorski odnośnie ich wymiany. Najlepszym z konserwatorskiego punktu widzenia jest wykonanie renowacji takich okien, aby możliwe było na ich podstawie odtworzenie w przyszłości pierwotnej plastyki okien w pozostałych lokalach budynku. Jeśli okna nie nadają się do renowacji, zasadnym może być wykonanie nowych okien na podstawie dokładnej ich inwentaryzacji rysunkowej. Nowe okna – nawet najlepiej wykonane repliki, które powtarzają oryginalną konstrukcję, podziały, plastykę i rodzaj okuć – nie mają jednak wartości zabytkowej, zatem ich wartość dla badaczy i historyków jest obniżona w stosunku do oryginału. Pozostają one jednak nośnikiem informacji, jakie były te pierwotne okna i na tej podstawie możliwe są, jak wspomniałam prace odtworzeniowe. Może się to wydawać niesprawiedliwe, że Urząd narzuca Pani rozwiązania, których nie ma Pani ochoty finansować. Jednak jako właściciel obiektu zabytkowego jest Pani zobowiązana wobec prawa do dbania o niego w najlepszy możliwy sposób. Jestem przekonana, że w porozumieniu z konserwatorem zabytków uda się Pani znaleźć takie rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron.

  4. W mojej zabytkowej kamienicy wszyscy sasiedzi wymienili okna na nowe plastiki.Chcac ujednolicic wyglad kamienicy postanowilem takze wymienic okna na identyczne ktore wymienili wczesniej juz sasiedzi.Zlozylem projekt z wnioskiem u konserwatora i ku mojemu zdziwieniu wniosek zostal odrzucony i zaakceptowano okna o calkiem innym wygladzie nie te zastosowane u sasiadow na ktore konserwator wydal zgode wczesniej!!!Przykladowo obecne stare okno ma slupek w srodku okna 10cm a konserwator zgodzil sie na slupek 22 cm!!!Okna zaakceptowane przez konserwatora nie spelniaja takze wymogow doswietlenia pomieszczzen z Dz.U.2015.0.1422 t.j. – Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.jest tam mowa o stosunku powierzchni szyby do metow kwadratowych pomieszczeznia w stosunku 1do8.Projekt zaakceptowany przez konserwatora pozwala “legalnie ” doswietlic pomieszczzenie max 9m kw a pokoj np ma 12m kw.Dziwna rzecze jest tez to ze prosilem o zgode na wym 7 okien (4 z jednej strony kamienicy i 3 z drugiej)a mam zgode tylko na 4 i musze jeszzce raz skladac wniosek na pozostale okna …tylko nie wiem na jakiej podstawie?

    • Podany przez Pana przykład pokazuje, że brak jest spójnej i przejrzystej polityki w kwestii wymiany stolarki otworowej budynków. Decyzje urzędników są często niezrozumiałe dla inwestorów i dysponentów zabytków, co wywołuje u nich ogólną frustrację. Tym większą widzę potrzebę w kierunku systematyzacji zagadnienia i ogólnego uproszczenia procedur, tak aby z jednej strony dostarczyć decydentom odpowiednich narzędzi postepowania, z drugiej zaś uczytelnić problematykę dla zainteresowanych właścicieli obiektów zabytkowych.

  5. Jeżeli okna w stuletniej kamienicy o kształcie prostopadłościanu są dla historyków takie istotne dlaczego ich sobie nie wezmą do badań?

    Ale poważnie, chwilami odnoszę wrażenie, że lepiej aby kamienica się rozpadła niż została naprawiona w sposób inny niż zażyczy sobie konserwator. Takie prawo dla zabytków ale nie dla ludzi… Mam właśnie taki problem, kamienica to zwyczajny, ceglany, toporny budynek bez żadnych zdobień, bez niczego ładnego. W dodatku parę lat temu przeszedł termoizolację. 4/5 mieszkańców ma okna PCW bynajmniej nie identyczne. A akurat ja dostałem wytyczne że okna (20 sztuk) muszę odnowić albo wymienić na drewniane. Głowie się gdzie tu logika – szczególnie po tym jak usłyszałem że szybciej każą innym lokatorom wymienić okna na drewno niż mnie pozwolą wstawić PCW… Rozumiem wartość pięknych zdobionych kamienic, pałaców, jakiś unikatów ale gdzie wartość w starej rozpadającej się kamienicy?

  6. Niestety przychylę się do wcześniejszych komentarzy, że w wielu przypadkach to upór konserwatora i brak chęci kompromisu doprowadzają budynki do totalnej rujnacji. Jestem praktykującym architektem z Warszawy i bardzo często uzgadniam projekty u konserwatora. Poziom wiedzy i zaangażowania jaki reprezentuje ta instytucja jest żenujący. Wspólnoty składaja skargi do sądów i wygrywają … a po takiej wygranej nie ma już mowy o chęci jakiejkolwiek współpracy z konserwatorem. Skoro wygraliśmy to już potem tylko styropian na ścianę i plastki w okna…

  7. A co w przypadku gdzie w stuletniej kamiennicy brak jednolitych okien?Moje okna wymieniane przez PRL owską administrację przeciekają . Kamienica ma ponad 100 lat.Koszt wymiany na zgodne z plastyką drewniane ale pytanie jakie są zgodne te u pani z m 5 czy pana z m 28 czy młodego małżeństwa spod 13?Konserwator sam nie wie.Więc dlaczego nie plastiki takie same w całej kamiennicy z zachowaniem otworów okiennych?Nie istnieje żadne stare zdjęcie frontu naszej kamienicy

    • Nie potrafię odpowiedzieć na postawione pytania bez przeprowadzenia stosownej analizy budynku. Jednocześnie nie można oczekiwać od urzędnika, który siedzi za biurkiem w urzędzie, że będzie w stanie znać każdą odpowiedź. Aby dojść do tego, jaki powinien być sposób postępowania w przytoczonym przypadku (dość typowyym w naszych polskich warunkach), konieczne jest aby osoba kompetentna (np. konserwator zabytków lub historyk sztuki specjalizujący się w stolarce okiennej) udała się na obiekt, obejrzała dokładnie wszystkie występująca okna, przeprowadziła kwerendę archiwalną w poszukiwaniu źródeł dla potencjalnego odtworzenia historycznych wzorów (jeśli nic sie nie zachowało) i dopiero na tej podstawie zaproponowała sposób postepowania. Jeżeli podstaw do odtworzenia nie ma, to dopiero wtedy należy się zastanowić, czy zastosowanie współczesnych rozwiązań ma sens. Ale i wówczas powinna powstać spójna, przemyślana koncepcja wymiany takich okien w całym budynku, wykonana według jednego projektu wykonawczego. Samowolne wymiany okien przez poszczególnych lokatorów zawsze kończą się brakiem spójności architektonicznej na elewacji (w każdym mieszkaniu okna różniące się podziałami, profilami ramiaków i światłem okna, czasem nawet o odmiennej kolorystyce).
      Monika Jaszczak

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *