Rekonstrukcje w obiektach zabytkowych – teoria i praktyka

Posted by on Mar 20, 2015 in Blog, realizacje | 4 comments

Rekonstrukcje w obiektach zabytkowych – teoria i praktyka

Jednym z trudniejszych zagadnień, wywołujących wiele dyskusji w środowisku konserwatorów zabytków oraz architektów zajmujących się zagadnieniami renowacji obiektów zabytkowych jest problem rekonstrukcji. Wątpliwości dotyczą między innymi zasadności odtwarzania elementów utraconych w wyniku zniszczeń wojennych czy niewłaściwie przeprowadzonych remontów, ale również możliwości usunięcia zbyt zniszczonego elementu i zastąpienie go nowym (wykonanie repliki). Potrzeba prac odtworzeniowych podyktowana jest często wątpliwościami właściciela obiektu, co do możliwości skutecznej renowacji obiektu architektonicznego i jej efektu. Dążenie do przeprowadzenia takich prac wypływa często także z błędnego przekonania, że nowe musi z założenia oznaczać lepsze, zatem naruszony stary element zastępuje się niekoniecznie prawidłowo wykonaną repliką. Do elementów zagrożonych usunięciem lub utraconych na przestrzeni czasu zaliczamy m.in. stolarkę otworową (drzwi i okna), elementy dekoracyjne dachu (np.wiatrołapy, pokrycie dachu, pazdury), elementy sztukatorskie (gzymsy, elementy rzeźbione), balustrady, witraże i inne elementy budujące piękno architektury, przemyślane i zaplanowane przez autora projektu architektonicznego i stanowiące fragment jego spuścizny.

W tym miejscu należałoby pochylić się nad powagą roli architekta i potrzebą sprawowania opieki nad zachowaniem (lub przywróceniem) jego wizji pierwotnego kształtu obiektu. Wszyscy rozumiemy konieczność ochrony praw autorskich twórców np. literatury czy muzyki. Nieco mniej oczywistym wydaje się, że obiekt architektoniczny powstał również jako wynik pracy twórczej i jako taki powinien podlegać takiej samej ochronie prawa. Powinien z tego względu być otoczony szczególną troską zwłaszcza w przypadku obiektu zabytkowego, który w istocie swojej jest nośnikiem dawnych tradycji budowlanych, rzemieślniczych i artystycznych.  W tym kontekście wszelkie ingerencje w budynek powstałe na skutek kolejnych modyfikacji, remontów i adaptacji budynku do nowych funkcji wydawają się gwałtem dokonanym na ich funkcji jako świadka i przekaźnika tych treści oraz na pierwotnej koncepcji architektonicznej. No dobrze, ale jak w tym kontekście wyglądają kwestie ochrony pierwotnej wizji architektonicznej w obiektach bardzo starych, przebudowywanych na przestrzeni wieków? Przykładem takiego obiektu jest Zamek Królewski na Wawelu oraz większość z zabytkowych kościołów i pałaców. W takim przypadku zastosowanie ma zasada, że każda faza budowy obiektu jest traktowana z równą uwagą, bez wartościowania faz historycznych i zastosowanych stylów. Zasada ta nie budzi wątpliwości. Co jednak z budynkami skromniejszymi oraz tymi, które ucierpiały wskutek takich wtórnych ingerencji, które w ocenie specjalistów spowodowały degradację obiektu? Czy mamy prawo dokonywać przebudowy takich budynków w celu uporządkowania lub przywrócenia budynkowi cech sprzed wtórnych ingerencji budowlanych?

Zagadnienia związane z przywróceniem cech stylowych, w tym rekonstrukcji utraconych elementów są niełatwe, niosą bowiem ze sobą niebezpieczeństwo przekłamania oraz błędnych interpretacji, skutkiem czego, pomimo jak najlepszych intencji osób zaangażowanych w proces remontowy, efekt może być co najmniej niezadowalający. Szczególnie, jeśli będziemy rozpatrywać ten problem w kontekście priorytetów i dogmatów konserwatorskich, sformułowanych w tzw. Karcie Weneckiej (Międzynarodowa Karta Konserwacji i Restauracji Zabytków i Miejsc Zabytkowych – międzynarodowa konwencja określająca zasady konserwacji i restauracji zabytków architektury. Przyjęta została w 1964 przez II Międzynarodowy Kongres Architektów i Techników Zabytków w Wenecji). Karta Wenecka stanowi swoisty punkt odniesienia w trudnych często do zdefiniowania i ujęcia w sztywne ramy zagadnieniach związanych z konserwacją i restauracją zabytkowych obiektów architektury. Podstawowym zagadnieniem poruszanym w Karcie Weneckiej jest nacisk na ochronę autentyzmu substancji zabytkowej jako nośnika wiedzy na temat dawnych technik i materiałów stosowanych w przeszłości . W tym kontekście zabroniona jest wszelka rekonstrukcja, szczególnie tam, gdzie brak jest wystarczających danych do wykonania takich odtworzeń (np. przekazów w postaci rysunków architektonicznych, starych fotografii). Ale nawet wtedy, gdy pierwotny wygląd jest dobrze udokumentowany często odchodzi się od rekonstrukcji w myśl sformułowanego w dalszej części Karty postulatu o odróżnialności elementów dodanych (zamiast rekonstrukcji odtworzeniowej postuluje stosowanie formy, materiałów i technologii charakterystycznych dla danego czasu powstania). W myśl tej zasady projektowano w ostatnim czasie remont i przebudowę Mostu drogowego przez Wisłę w Tczewie, zniszczonego podczas działań wojennych, z którego zachowały się zaledwie trzy oryginalne przęsła. Pomimo silnego zapotrzebowania społecznego na pełną i wierną rekonstrukcję mostu na podstawie zachowanego materiału archiwalnego tego szczególnego zabytku techniki (podczas budowy po raz pierwszy zastosowano konstrukcję kratownicową), zdecydowano się na wersję nowoczesną odtwarzanych przęseł. Pomimo  uwzględnienia w projekcie postulatów sformułowanych w Karcie Weneckiej, wizualizacje przedstawione opinii publicznej spotkały się z ostrą i wciąż niegasnącą falą krytyki społeczności lokalnej i miłośników mostu. Nie da się ukryć, że nowa wizja biektu (obejmująca także pieczołowitą konserwację zachowanych oryginalnych elementów), w części rekonstruowanej wydaje się nieco przegadana. Szklano-ceramiczne wieże i kratownice nowych przęseł, choć nawiązujące gabarytami i kształtem do  pierwotnych elementów, tworzą nową jakość pod względem formalnym i materiałowym. Niestety zamiast pozostawać w tle umożliwiając odpowiednią ekspozycję pierwotnych przęseł, stanowią dla nich konkurencję. Dla miłośników mostu jest to opcja kompletnie nie do przyjęcia, stąd trwający dotąd spór pomiędzy władzami miasta a mieszkańcami.

(Więcej o sporze o most w Tczewie można przeczytać tutaj: http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,16413534,Most_w_Tczewie_bedzie_kiczowaty___Wyglada_jak_z_zapalek_.html)

Przytoczony przykład  Mostu Tczewskiego pokazuje, że to co w teorii w pierwszym momencie wydaje się jasne i czytelne, w praktyce okazuje się dużo bardziej skomplikowane. Obok priorytetu autentyczności substancji zabytkowej występują bowiem chęć tworzenia spójnej, atrakcyjnej architektury, kwestie funkcji obiektu (często konieczność adaptacji do nowych zadań), kwestie finansowe (ograniczone środki na inwestycję lub wymagania wynikające ze źródła finansowania i norm unijnych i budowlanych, np. konieczność termomodernizacji budynku), istotne są także oczekiwania inwestora.

Zanim podejmiemy decyzję o rekonstrukcji lub przebudowie musimy przede wszystkim dobrze przestudiować obiekt architektoniczny. Należy przeanalizować zachowane dokumenty i materiały archiwalne, poznać drogę, która doprowadziła do obecnego stanu budynku, zdobyć jak najwięcej szczegółow z jego historii i zrozumieć przyczyny degradacji substancji zabytkowej. Dopiero wtedy możemy próbować stworzyć program naprawczy dla takiego obiektu, uwzględniający wyniki naszej analizy, a także uwzględniający planowaną funkcję budynku i oczekiwania organu lub osób finansujących remont.

Przykładem próby uporządkowania i przywrócenia bryle architektonicznej cech stylowych jest niewielki dom położony w Sopocie przy ul. Skłodowskiej Curie 3, który został poddany remontowi w 2014 roku. Budynek wybudowany został pod koniec XIX wieku.  Na skutek przeprowadzanych na przestrzeni XX wieku remontów uległ  on przekształceniom, które przyczyniły się do degradacji obiektu. Niektóre z wprowadzonych zmian (takich jak wymurowanie ryzalitu w miejsce występującej pierwotnie dekoracyjnej drewnianej werandy oraz dobudówki na tyłach domu) nie dało się cofnąć i postanowiłam się z tym pogodzić.  Uznałam jednak, że mogę spróbować zaproponować przywrócenie budowli jego historycznych cech stylowych, dysponując informacjami o pierwotnej myśli projektanta (na podstawie zachowanych świadków procesu projektowego – w postaci planów sopockiego budowniczego i architekta Carla Kupperschmitta) oraz na podstawie informacji zebranych podczas wykonanych przez mnie badań stratygraficznych obiektu. Zaproponowałam wprowadzenie elementów detalu architektonicznego nawiązujących do elementów występujących w pierwotnej wizji Kupperschmitta. Pomocne okazały się stare wzorniki detalu architektonicznego, w tym przypadku szczególnie wzornik elementów stolarskich B. Liebolda z 1893 (“Sammlung von decorativen holzformen”). Koncepcja zakładała odtworzenie dekoracyjnej wiatrownicy w szczcie elewacji frontowej budynku oraz rekonstrukcję bonii, opasek okiennych i gzymsów podokiennych. Elementami nowo wprowadzonymi miały być balustrady tarasu (na dobudówce wykonanej w miejsce werandy – z lewej strony elewacji) oraz balustrada schodów zewnętrznych. Oba te elementy zaprojektowano na podstawie przytoczonych wzorników, tak aby tworzyły spójną całość z elementami odtwarzanymi na podstawie badań i przekazów historycznych (bonie, opaski i gzymsy). Dzięki takiemu podejściu do projektowania oraz osobom zaangażowanym w proces realizacyjny udało się przywrócić temu niepozornemu budynkowi urodę, czego rezultaty przedstawiają fotografie poniżej:

 

Budynek przy ul Marii Skłodowskiej 3 w Sopocie, stan przed i po renowacji.

Budynek przy ul Marii Skłodowskiej 3 w Sopocie, stan przed i po renowacji.

Plan architektoniczny budynku przy ul. M. Skłodowskiej Curie w Sopocie autorstwa Kupperschmitta z 1905 roku.

Plan architektoniczny budynku przy ul. M. Skłodowskiej Curie w Sopocie autorstwa Kupperschmitta z 1905 roku.

Plan budynku przy ul. M. Skłodowskiej Curie autorstwa Kupperschmitta z 1901 roku.

Plan budynku przy ul. M. Skłodowskiej Curie 3 autorstwa Kupperschmitta z 1901 roku.

Rysunki projektowe rekonstrukcji cech stylowych budynku na podstawie historycznych wzorników i planów archiwalnych.

Rysunki projektowe rekonstrukcji cech stylowych budynku na podstawie historycznych wzorników, analogii i planów archiwalnych.

 

Elementy detalu architektonicznego -stan projektowany.

Elementy detalu architektonicznego -stan projektowany.

Stan po zakończonych pracach renowacyjnych - detal.

Stan po zakończonych pracach renowacyjnych – detal.

01

Stan po pracach renowacyjnych

4 Comments

  1. Super strona. Często zaglądam. Proszę o jakiś wpis na temat termomodernizacji, bo to zmora u nas.

  2. Witam

    W moim mieście znaleziono jakies szkice kamienicy ktora istniała na mojej ulicy jakies 100 lat temu. W chwili obecnej nie ma nawet jej fundamentów.
    Developer powoluje sie na to znalezisko tych ze rysunków starej kamienicy i mówi ze zgodnie z kartw wenecka str 42 wykona rekonstrukcje tej kamienicy.
    W swojej prezentacji multimedialnej ta nowa kamienica nie przypomina tej z rysunków.

    Szukałem strony 42 Karty Weneckiej ale nie znalazłem.
    Wydaje mi sie ze to jakas sciema
    Czy mozna tak rekonstruowac nie istniejace budynki, ze mowi sie ze to jest rekonstrukcja dawnej nie istniejacej juz kamienicy?

    • To jest bardzo trudny temat, zakres, zasadność i cel rekonstrukcji dzieli wszystkich. Rekonstrukcje mają swoich zwolenników ale i zaciekłych przeciwników. Każda strona ma swoje argumenty na poparcie swojego stanowiska. Aby odpowiedzieć rzetelnie na zadane pytanie należałoby zgłębić wszystkie okoliczności opisanej inwestycji, dokumentację projektową, wykonać kwerendę historyczną i dopiero na tej podstawie można by spróbować sformułować indywidualną opinię na ten temat. Opinia taka nie będzie pozbawiona osobistych sympatii (lub antypatii) związanych ze światopoglądem oceniającego. W historii jest wiele przykładów realizacji architektonicznych, które budziły wiele emocji. Niektóre z nich wrosły w tkankę miejską, inne do dzisiaj budzą wiele kontrowersji. Ostatecznie uważam, że najlepiej weryfikuje czas. Jeszcze niedawno uznawaliśmy, że wszytko, co powstało w architekturze w Polsce w okresie PRL było z założenia złe, szare i w całości nic nie warte. Dopiero od niedawna słyszymy głosy, że jednak coś gdzieś tam się komuś udało… Obiekty są odrestaurowywane, otaczane opieką, wpisywane do rejestru zabytków. Ponadto, wracając do opisanego przypadku – zdarza się tak, że inwestycja początkowo miała założenia szczytne, wszyscy chcieli rzetelnie podejść do zadania. Czasem tylko w procesie realizacji coś źle idzie, brakuje kompetencji, pieniędzy, może czegoś jeszcze innego. I zdarza się, że nie wychodzi. Jak to w życiu.

  3. Świetny blog. O wielu rzeczach nie miałem pojęcia. A co Pani sądzi o rekonstrukcjach powojennych i ich przekształceniach? Np. jak to: http://bn.org.pl/palac/aktualnosci-projektu
    Pałac Krasińskich jeszcze kilka lat temu był szaroburym budynkiem. Teraz lśni. Dostosowanie starych budowli do wymogów współczesności – czy to się nie kłóci?
    Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *